Historia szkolnictwa na terenie miejscowości Mierzyce
Informacje o funkcjonowaniu szkolnictwa na naszym terenie odnajdujemy już w późnym średniowieczu. W aktach konsystorza wieluńskiego istnieją wzmianki o nauczycielach działających w szkołach parafialnych. W XV – XVI w. osoby na funkcję nauczyciela powoływane były przez wspólnotę parafialną. Nazywano ich ministrami.
W 1460 roku takim ministrem w Mierzycach i Kamionie został Maciej Pirek. Również w grupie studentów Akademii Krakowskiej w 1425 roku odnajdziemy Adama, syna Witosława z Mierzyc, który karierę akademicką uwieńczył tytułami naukowymi. W 1427 roku uzyskał tytuł bakałarza, a w 1433 odbyła się jego promocja na stopień magistra. Zapewne związał się na stałe z Krakowem, gdzie w latach 1446 –1448 działał w konsystorzu w roli prokuratora występującego w imieniu jednej ze stron w procesach prowadzonych w sądzie kościelnym. Występował z tytułem notariusza publicznego.
Szkoły na ziemi wieluńskiej istniały już od końca XV wieku. Okres do połowy XVII wieku charakteryzował się ich rozwojem w miastach i niektórych wsiach. W XVI wieku istniały szkoły w sąsiadujących miejscowościach: Wierzchlesie i Łaszewie, a w 1790 roku działała również szkoła w Mierzycach. Liczyła wtedy 6 uczniów. Szkoły te działały parafiach i prowadzone były najczęściej przez organistów. Uczniów dzielono na tych, którzy czytają i tych, którzy sylabizują. Upadek Rzeczypospolitej przyczynił się do regresu szkolnictwa na tym terenie.
Po zajęciu ziem polskich sprawą pierwszorzędnej wagi stało się podporządkowanie szkół nowym władzom. Mimo wcześniejszych planów szkoła w Mierzycach powstaje dopiero w 1807 roku. Można przypuszczać, że umieszczono ją w tzw. „domu amtowym”, jak za czasów pruskich nazywano znajdujący się w tej wsi budynek służący administracji dóbr Mierzyce, wchodzących w skład urzędu (amtu) w Kamionce. W pierwszych dziesięcioleciach istnienia szkoły jej opiekunem z urzędu był każdorazowo proboszcz. Przez znaczny okres czasu obowiązki te spoczywały na ks. Ignacym Bolewskim. Jednak, jak wynika z korespondencji prowadzonej przez władze oświatowe, budynek szkolny był w bardzo złym stanie i wymagał natychmiastowej naprawy. Z Raportu o stanie szkoły elementarnej we wsi rządowej Mierzyce w obwodzie wieluńskim guberni kaliskiej na rok szkolny 1836/1837 wynika, że pobierało w niej naukę 43 uczniów (25 chłopców, 18 dziewczynek). Zajęcia prowadzono w języku polskim. W raportach opiekuna znajdujemy informacje, że w szkole odbywała się nauka „początkowego czytania i pisania”. Pedagog, oprócz działań związanych z przyswojeniem nauki czytania, pisania i rachowania starał się przybliżyć dzieciom treści z zakresu takich przedmiotów jak: religia, nauka moralna, początkowa historia świata. Również obowiązywało go nauczanie języka rosyjskiego. Wyposażenie w pomoce szkolne było niewystarczające. Składało się na nie siedem tablic w językach polskim i rosyjskim. Na potrzeby uczniów prenumerowano pismo „Kmiotek”. Brakowało książek, co bardzo utrudniało proces nauczania.
Do roku ok. 1867 szkoła z siedzibą w Mierzycach ze względu na rozległy obszar działania miała rozległą strukturę. Na jej utrzymanie a także na uposażenie nauczycieli składali się mieszkańcy Mierzyc i sąsiednich miejscowości. Oni bowiem tworzyli Towarzystwo szkoły Elementarnej. Około roku 1860 – 1870 wójtem gminy Mierzyce był Roman Rudzki. On też wznosi pierwszy budynek szkolny i dokonuje otwarcia tej szkoły. W tych latach budynek szkolny był drewniany. Posiadał dwie izby. Powierzchnia każdej izby lekcyjnej wynosiła około 25 m2. Jak wspominała była uczennica, wnętrze izb lekcyjnych nie było tynkowane. Szpary pomiędzy belkami ścian były utkane mchem i tak pobielone. Sufit nie był bielony, był ciemny. W rogu każdej klasy stał piec. Dach budynku pokryty był gontem.Nauczanie w szkole odbywało się tylko w okresie zimowym. W latach 1870 – 1890 uczęszczało 40 dzieci. Opłata za ucznia wynosiła pół rubla. Młodzieży szkolnej na terenie gminy Mierzyce było znacznie więcej, lecz pozostała grupa uczyła się potajemnie. Władze carskie wprowadziły w życie zarządzenie, które mówiło,iż tylko jedno dziecko z polskiej rodziny może pobierać naukę w szkole. Niektórzy rodzice posyłali dzieci na tajne komplety. Jedną z osób, które mogły przekazać swoją wiedzę był p. Mieszalski – mieszkaniec Przywozu. Praca w jego komplecie polegała na nauce czytania i pisania, ale po polsku. Pobierał on także niższe wynagrodzenie za naukę niż wynosiła opłata w legalnej szkole.W legalnie pracującej i istniejącej szkole językiem wykładowym był język rosyjski. Język polski traktowany był jako przedmiot dodatkowy. Nauka trwała cztery lata. W tych latach w zależności od liczby dzieci w szkole pracuje jeden lub dwóch nauczycieli. Budynek szkolny wymaga remontu, przecieka dach. Władze gminne nie spieszą się z dotacją na ten cel i w końcu czas zrobił swoje. Dach runął.
Ale niestety wybuchła I wojna światowa. Nie czas na budowę. Rozpoczyna się trzydziestoletnia tułaczka szkoły po prywatnych mieszkaniach. Grupka dziatwy chłonnej wiedzy uczy się teraz w mieszkaniu wynajętym u p. Duszyńskiego.
Działania wojenne spowodowały przerwę w nauce szkolnej. W pierwszych powojennych miesiącach również nie rozpoczęto nauki. Powodem był brak nauczyciela.Staraniem tutejszego proboszcza ks. Franciszka Gorzędowskiego przybywa zakonnica,
s. Gwiazdowska z Częstochowy. podejmuje ona na rok pracę nauczycielki w skromniutkiej szkółce mieszczącej się u p. Krajewskiego.
W 1919 władze oświatowe w Wieluniu dokonały otwarcia w Mierzycach czteroklasowej Szkoły Powszechnej I stopnia. Pierwszym kierownikiem tej szkoły jest p. Gała. Oprócz niego pracowało w niej czterech nauczycieli. Po p. Gale kierownictwo szkoły obejmuje p. Krzemiński. Klasy umieszczone są wówczas w prywatnych domach. Warunki lokalowe bardzo ciężkie, izby ciemne, białe, brak miejsca na gry i zabawy. Przerwy dzieci spędzały na błotnistej drodze i w klasie. Gospodarze zabraniali zabaw na podwórku.
W roku 1921 utworzono kl. V. Początkowo klasę tę umieszczono w budynku p. Kleszcza, jednak na skutek złych warunków lokal ten opuszczono i umieszczono dwie klasy w dwóch izbach p. Kowalczyka. Kierownikiem szkoły był w tym czasie p. Krzemiński.
Według stanu grudnia 1925 roku do mierzyckiej szkoły uczęszczało 205 dzieci nauczanych tylko przez dwóch pedagogów, którzy mieli do dyspozycji zaledwie dwie izby o łącznej powierzchni 60 m2 w wynajętych budynkach. W różnych latach dwudziestolecia międzywojennego Publiczna Szkoła Powszechna w Mierzycach nie posiadała własnego budynku i dzieci uczyły się w domach gospodarzy.
Nauka w szkole przed II wojną światową nie była obowiązkowa. Nieświadomi rodzice do nauki dzieci nie przywiązywali dużej wagi. Państwo również nie przejawia zbyt dużej troski o stan umysłowy chłopskich dzieci, czego dowodem są trzy stopnie szkół powszechnych. W wyniku takiego stanu rzeczy już w 1933 roku w tutejszej szkole zlikwidowano klasę VII. Powód? Brak uczniów. W rzeczywistości oni był, tylko musieli iść na służbę. Tylko jeden uczeń tutejszej szkoły „wybił się”, gdyż zajmował stanowisko pisarza gminnego.
W 1939 roku rozpoczyna się koszmar II wojny światowej. W polskiej do tej pory szkole nie ma miejsca dla polskich dzieci. To szkoła tylko dla Niemców. Koszmar wojny trwa do 1945 roku.
Po wyzwoleniu w 1945 roku przystąpiono do organizacji szkoły. Utworzono pięcioklasową szkołę, która nie posiada jeszcze własnego budynku. Mieści się w wynajętym lokalu u p. Skoczylasa i p. Czekaja. Władze gromadzkie myślą o lepszym lokum i zorganizowaniu pełnej siedmioklasowej szkoły, gdyż klasę szóstą i siódmą kończą mierzyckie dzieci w Wierzchlesie – miejscowości odległej o 5 km.
Inicjatorem budowy nowej szkoły jest ówczesny wójt Wojciech Adamski i sekretarz Franciszek Wierzbicki. Z funduszy gminnych zakupiono w Trębaczewie poniemiecki barak. Elementy baraku zwożono konno. Była to praca ciężka i żmudna. Wykonywali ją mieszkańcy Mierzyc w ramach czynu społecznego. Koszt baraku wynosił ok. 110 tys. zł. Postawiono go na placu szkolnym nadanym szkole przed I wojną światową.
Nowa szkoła posiadała trzy Izby lekcyjne. Środkiem biegł korytarz. Sale nie posiadały sufitów. Początkowo każda z sal ogrzewana była małymi przenośnymi piecami. Z czasem w salach zamontowano piece kaflowe stałe (na początku lat 50).
W nowej szkole rozpoczęto naukę 1 września 1948 roku. Rozpoczęcie roku szkolnego 1948/1949 poprzedziła uroczystość otwarcia szkoły.
W pierwszych powojennych latach personel pedagogiczny składał się z dwóch osób. W 1948 roku szkoła liczy 7 klas. Klasy są z każdym rokiem liczniejsze. Praca w szkole odbywa się na dwie zmiany. W tym samym roku przybywa małżeństwo Irena i Tadeusz Gruszczyńscy. Szkoła podnosi stopień organizacyjny, przybywa troje nauczycieli. Od października 1951 roku istnieje w szkole drużyna ZHP.
Szkoła prowadzi ożywioną działalność kulturalną na terenie Mierzyc i powiatu. Zespoły artystyczne organizują występy taneczne i teatralne. Inspiratorem i kierownikiem tych artystycznych poczynań jest p. Irena Gruszczyńska.
W 1952 r. kierownictwo szkoły obejmuje T. Gruszczyński. Staraniem kierownictwa w budynku baraku dokonano szeregu ulepszeń. W celu poprawienia wyników nauczania szkoła gromadzi pomoce naukowe, które zakupuje za pieniądze wypracowane przez oddane sprawom szkoły niektórych członków Komitetu Rodzicielskiego. W 1957 roku w wyniku wyżu demograficznego warunki lokalowe w Mierzycach są trudne. Prawdziwym skarbem było odstąpienie izby parafialnej szkole. Uczynił to tutejszy proboszcz ks. Szmeja, który odstąpił jedno mieszkanie w budynku zwanym „wikariatką”. Po dokonaniu remontu szkoła zyskała nową izbę. Była to najlepsza ze wszystkich izb lekcyjnych. W 1958 roku szkoła zyskuje dwie nowe izby. Szkoła więc mieści się w czterech punktach. Nauczyciele wędrują na każdej przerwie.
W 1959 roku kierownictwo szkoły rozpoczyna usilne starania o budowę nowego gmachu szkolnego. Pierwsze wykopy, kamień węgielny, praca i dotacja władz powiatowych powoduje , że powstaje nowy gmach, który liczy 6 izb lekcyjnych, pomieszczenie na bibliotekę, obszerną salę świetlicową, pokój nauczycielski oraz kancelarię kierownika szkoły. Nowy budynek szkoły zostaje oddany do użytku w 1960r.
W nowym gmachu rozkwita życie artystyczne. Młodzież szkolna śpiewa i tańczy, zdobywa nagrody.
Rok 1961 jest również rokiem intensywnej pracy nad zagospodarowaniem terenu przyszkolnego. Szczególną troskę o sprawy szkolne wykazał PKS Wieluń, który stał się opiekunem SP w Mierzycach. Szkoła współpracuje również z Kółkiem Rolniczym w Mierzycach, które przeznaczyło środki na zakup sprzętu sportowego i turystycznego.
W 1962 roku młodzież szkolna brała udział w pracach nad zalesieniem terenów nadwarciańskich. Zdobyła w ten sposób fundusze na dalsze prace przy zagospodarowaniu terenu przyszkolnego.
Rok 1965 przynosi zwiększoną liczbę klas, zwiększa się również personel pedagogiczny.
Z nowym rokiem szkolnym 1966/1967 stanowisko kierownika szkoły otrzymuje p. St. Urbanek, który przybywa wraz z żoną. Poprzedni kierownik p. T. Gruszczyński przenosi się do Wielunia.
Staraniem kierownictwa szkoły rozpoczęto budowę nowej pracowni do zajęć praktyczno - technicznych. Dotychczas mieściła się ona w jednej z sal budynku szkolnego, ale praktyka szkolna wykazała, że taka lokalizacja jest niewłaściwa.
W trosce o prawidłowy rozwój każdego ucznia w 1971 roku dyrekcja zorganizowała świetlicę i kuchnię. Sprzęty kuchenne zakupiono z funduszu uzyskanego z zabawy zorganizowanej przez dyrekcję i Komitet Rodzicielski.
Rok 1974 przynosi nowe zmiany w dotychczasowym życiu szkoły. W myśl zarządzenia Ministerstwa Oświaty i Wychowania z zakresu reorganizacji szkolnictwa szkoła zostaje przekształcona w Zbiorczą Szkołę Podstawową w Mierzycach. Liczba uczniów wynosi 307 osób. Uległa ona zwiększeniu wskutek dopływu dzieci ze szkół w Łaszewie i Strugach. Uczniowie dowożeni są samochodami. Koszt przewozu pokrywa Urząd Gminy. Ponadto Szkole w Mierzycach podlegają dwa punkty filialne, tj. w Łaszewie i Strugach, gdzie uczęszczają uczniowie klas I, II, III i IV. W każdym z punktów filialnych pracuje dwóch nauczycieli. Zwiększona liczba uczniów wymagała zwiększenia personelu pedagogicznego i administracyjnego. P. E. Preś objął stanowisko zastępcy dyrektora. Zakupiono także nowe książki do biblioteki szkolnej co stworzyło konieczność zatrudnienia etatowej bibliotekarki.
W 1975 roku zorganizowano i urządzono w tutejszej szkole Izbę Pamięci Narodowej, w gromadzeniu eksponatów aktywnie uczestniczyła młodzież szkolna wszystkich klas. Zbiory podzielono na dwie grupy: związane z II wojną światową i starocie.
Od 1983 roku placówką kierowała Danuta Urbanek. Dzięki jej staraniom na terenie przekazanym przez miejscową parafię w 1992 roku powstało boisko piłkarskie. Planowane utworzenie w Mierzycach gimnazjum skłoniły władze gminy do rozbudowy placówki. Inwestycja ta zakończyła się w pełni w 2000 roku. Dyrektorem Publicznego Gimnazjum w Mierzycach została p. Grażyna Kucharska.
W 1999 roku dotychczasowy dyrektor p. Danuta Urbanek odchodzi na emeryturę. Stanowisko dyrektora obejmuje wtedy p. Zofia Stępień, która piastowała swoją funkcję do 31 VIII 2008 roku, kiedy to zastąpiła ją p. Wiesława Mielczarek. W 2011 roku szkoła wzbogaciła się o nowy plac zabaw wybudowany w ramach programu „Radosna szkoła”.
Od 1 września 2018 r. decyzją władz gminnych Szkoła Podstawowa w Mierzycach przekształcona zostaje w Zespół Szkolno - Przedszkolny w Mierzycach. W skład zespołu wchodzi szkoła podstawowa oraz publiczne przedszkole. Dyrektorem powstałej placówki została p. Małgorzata Grajoszek, a na wicedyrektora powołano p. Anetę Jakubiszyn.
Obecnie Zespół Szkolno – Przedszkolny w Mierzycach składa się ze szkoły podstawowej (8 klas), jednej klasy gimnazjum oraz przedszkola (2 oddziały). Razem do naszego zespołu uczęszcza 196 dzieci. Pracuje w niej 24 nauczycieli i 7 pracowników obsługi.
Dzięki dobrym warunkom nauki i systematycznej pracy uczniowie osiągają wiele sukcesów zarówno sportowych jak i naukowych.